LUDZIE

Vegemoda Eli Lelek

Tekst: Anna Plaszczyk, zdjęcia: materiały prasowe

4 grudnia 2015

W 100% wegańskie, wolne od okrucieństwa, a jednocześnie przedstawiające bardzo wysoką jakość produkty trafiają na „półki” internetowego projektu Vegemoda. Autorka pomysłu, Ela Lelek, jest weganką i w tym projekcie połączyła pasję i styl życia z biznesem i dobroczynnością. Część zysków ze sprzedaży poszczególnych produktów wspomaga różne cele charytatywne, zarówno społeczne, jak i prozwierzęce.

Gdy Ela Lelek skończyła studia – miała wiele rozterek. Zastanawiała się, czy uda jej się kiedyś znaleźć pracę, która przyniesie chleb i przy okazji da satysfakcję. Wspomina, że nie miała pomysłu na życie i była przez to sfrustrowana. Wraz z przejściem na weganizm pomysł na pracę, połączoną z pasją, urodził się w jej głowie sam. Zaczęła szukać w internecie odzieży wegańskiej – nie mającej w składzie skóry, jedwabiu, futra, wełny ani innych składników pochodzących od zwierząt.

– Przestałam jeść mięso z powodów ideologicznych, nie zdrowotnych – mówi Ela Lelek, właściciele Vegemody – Przestałam być wrzucającym do koszyka co popadnie konsumentem. Nie patrzę już na zakupy kategoriami im więcej i taniej tym lepiej dla mnie i dla mojego portfela. Zaczęłam się zastanawiać nad tym co jem i skąd się to bierze – tłumaczy tamtą decyzję. Dodaje, że argumentów po stronie niejedzenia mięsa jest znacznie więcej niż tych, które mają do tego zachęcać. – Od cierpienia zwierząt, przez kancerogenność i zły wpływ na zdrowie, na zanieczyszczeniu środowiska kończąc. I to one mnie przekonały! A kiedyś nie wyobrażałam sobie życia bez mięsa... Żałuję tylko, że tak późno z tym skończyłam. Większość osób, tak jak ja kiedyś, zupełnie nie zastanawia się nad tym, skąd bierze się paróweczka w supermarkecie lub kotlecik w fast foodzie. Ktoś widzi na talerzu schabowego. Ja widzę zwierzę, które cierpiało całe swoje życie tylko po to, byśmy mogli je przez kilka sekund pożuć i przepuścić przez układ pokarmowy – mówi.

Ela Lelek z dnia na dzień powiększała swoją wiedzę na temat produkcji mięsa i produktów odzwierzęcych. – Wtedy przeszłam na weganizm – wspomina – Wbrew ogólnemu przekonaniu, nie dotyczy on tylko jedzenia, to styl życia, to ideologia, która mówi o tym, że zwierzęta nie powinny być wykorzystywane przez człowieka w żaden sposób. Nie powinny być traktowane w kategorii rozrywki czy postrzegane tylko jako odzież lub jedzenie. Weganie to przemiłe, bardzo empatyczne i pełne chęci do pomocy osoby. Mam 25 lat, uwielbiam modę, podróże, uwielbiam kolorowe szminki, czytam książki, chodzę na siłownię i do kina na śmieszne filmy. Wyglądam zupełnie normalnie, nie chodzę zimą w lnianych spodniach i nie mieszkam w wykopanym dole – śmieje się ze stereotypów.

W czasie poszukiwań wegańskiej odzieży okazało się, że na rynku nie ma niczego, co by się Eli Lelek podobało. Po wielu miesiącach ciężkiej pracy i oszczędności udało się jej zakończyć pracę nad stroną internetową i sprowadzić wszystkie interesujące produkty wegańskiej mody do Polski.

– Wszyscy producenci, z którymi współpracujemy, są dokładnie przez nas sprawdzani – mówi Ela Lelek – Podpisują klauzulę, że żaden towar, który jest umieszczany w naszym sklepie oraz produkowany na nasze zlecenie, nie zawiera żadnych składników pochodzenia zwierzęcego – dodaje. Alternatyw dla rzeczy ze skóry, wełny i jedwabiu jest mnóstwo, a rynek jest wyjątkowo duży.

Firma GUNAS, producent wegańskich torebek, oddaje 30% dochodu na organizacje ochrony zwierząt. Zegarki 1:FACE to wsparcie konkretnych inicjatyw – od kopania studni w krajach trzeciego świata, aż po opłacanie mammografii dla kobiet cierpiących na raka piersi. Dochód ze sprzedaży ręcznie szytych i farbowanych w Kenii ubranek dla dzieci trafia w całości na pomoc dzieciom i młodzieży, które uczestniczą w projekcie JOHARI. – Każda z naszych firm daje coś od siebie – tłumaczy właścicielka Vegemody – A jeśli któraś z nich nie wspiera żadnej społecznej inicjatywy, to my robimy to za nią. Nawiązaliśmy współpracę z fundacją Koty Katowic, pochodzącą z naszego rodzinnego miasta. Część dochodu z naszej sprzedaży, będzie przekazywana właśnie do niej – dodaje.

W sklepie Eli Lelek dostępna jest również jej autorska linia produktów – Veg by Vegemoda. – Projektujemy czapki, plecaki, biżuterię i pluszaki – mówi Ela – Wszystkie projekty są od samego początku tworzone przez nasz zespół. Mam milion pomysłów na minutę i dlatego nie jestem w stanie ograniczyć się do oferty znanych mi producentów. Cały czas chcę tworzyć coś nowego. Gdy zrealizuje jeden projekt, w głowie mam już kolejny – dodaje.

Okazuje się, że zakupy w Vegemodzie robią nie tylko wegetarianie i weganie. – Oczywiście, jest to nasza największa grupa odbiorców, jednak nasze stoiska na targach odwiedzają również osoby spożywające mięso, ponieważ podoba im się cała idea naszego sklepu – mówi Ela Lelek – Atrakcyjne są dla nich produkty same w sobie, ich wzory, kolory. Dużą popularnością cieszą się również nowości, których było brak na rynku. Ludzi przekonuje to, że kupując coś dla siebie, jednocześnie pomagają innym. A moje serce rośnie, gdy widzę, że coraz więcej osób dopinguje nas i nawet jeśli jeszcze nie przestali jeść mięsa, to małe ziarenko zostało zasiane w ich głowach i sercach. Być może wkrótce zakiełkuje i sprawi, że zmienią oni swoje nawyki żywieniowe oraz zakupowe?

Vegemoda

vegemoda bizuteria

vegemoda czapka tofu

vegemoda plakaty