TESTY

Moja przyjaciółka Roomba – test

Tekst i zdjęcia: Mariola Weindich-Mašek

22 lutego 2015

Praca, dom, kto z nas tego nie zna i nie tkwi w tym codziennym kręgu życia. Wiecznie zapracowani, wiecznie zabiegani, mamy mało czasu dla siebie i swoich przyjemności. Biegniemy z pracy do domu by posprzątać, ugotować i zająć się sprawami dnia codziennego. Zaskakująco wolny czas może nam podarować... odkurzacz. Ja również w codziennym biegu zorientowałam się, że być może warto pomyśleć o tym, by niektóre czynności domowe zoptymalizować! Dokładnie chodzi o sprzątanie – codzienne odkurzanie kocich włosów zabierało mi mnóstwo cennego czasu, który chciałam wykorzystać zupełnie w inny, bardziej kreatywny sposób.



Takie przemyślenia spowodowały że przejrzałam rynek odkurzaczy, wypytałam znajomych i doszłam do wniosku, że oto właśnie przyszedł czas by zakupić Roombę. Roomba to irobot odkurzający. Jest prosta w obsłudze i niezwykle pomocna w każdym domu zwłaszcza, gdy mamy zwierzęta. Ten niewielki okrągły robot jest naprawdę cudownym rozwiązaniem dla aktywnych i zapracowanych ludzi. Zamiast codziennego, własnoręcznego odkurzania, włączam przycisk clean i moja najlepsza przyjaciółka robi za mnie całą brudną robotę. Dzięki temu ja wykorzystuje czas bardziej efektywnie. Roomba nie tylko sprząta ale też „myśli". Kiedy skończy sprzątać – sama wraca do stacji dokującej, aby się naładować przed następnym sprzątaniem. Można ją również zaprogramować tak, by sprzątała wtedy, kiedy najbardziej nam to odpowiada. Posiada również wskaźnik zapełnienia pojemnika na brud, dzięki czemu powiadomi nas, że musimy go opróżnić. W Roombie zastosowano technologię iAdapt. To zaawansowany system czujników i oprogramowania, dzięki któremu Roomba odkurza dokładniej. Zapobiega on również wplątywaniu się irobota w leżące na podłodze przewody elektryczne.



Osobiście testuję Roombę od 2 miesięcy. Właściwie to... przyjaźnię się z nią. Stała się ona nawet moją najlepszą przyjaciółką. Moje dwa koty tracą dużo włosów i rozwiązaniem tego problemu jest tylko i wyłącznie codzienne odkurzanie, na które nie miałam czasu. Odkąd mam Roombę – włączam ją codziennie i w tym samym czasie pracuję, zawożę dziecko do przedszkola lub idę na zakupy. Kiedy wracam – mam już odkurzone mieszkanie. Można też korzystać z pomocy Roomby w trakcie sprzątania, sprzątać jedno pomieszczenie w czasie gdy Roomba odkurza drugie.



Generalnie nasza współpraca układa się doskonale. Odkryłam w tym czasie, że ograniczenie przestrzeni pomaga Roombie podnosić wydajność. Znaczy to, że warto zamknąć ją w pokoju, który ma posprzątać, by zrobiła to dokładnie i z niego nie wyjeżdżała. Zdarzyło się również raz, że zaplątała się w sznureczki od pionowych rolet. Poza tymi szczegółami – sprawdza się na medal i nie wyobrażam sobie, że mogło by jej nie być.